Niebo
Dzisiaj znowu nie dotknęłam nieba!
Nie doskoczyłam, nie dobiegłam i nie dosięgłam.
Choć- jasne stróżki dziennego światła w woni kawy
Zapowiadały, że niedosięgłe - może być blisko?

Znowu utknęłam w korku, złamałam obcas
I poobijałam swoje ego o wrzeszczący, poszarpany dzień,
O cudze podniesione głosy.

Nieba nie dotknęłam,
A ono- nie chciało dotknąć mnie!
Mam trochę nieba w zapasowych myślach ?.
Powinno wystarczyć na kilka jesiennych dni.

Czytany: 89 razy

R E K L A M A

=>