A my jak drzewa

w ziemię wrośnięci
codziennym życiem, szeregiem zdarzeń
domem, rodziną, mnóstwem drobiazgów,
magią i bólem, spokojem, gwarem.

Czasem dość mamy, chcemy to rzucić,
ale korzenie wrosły zbyt mocno,
więc znów uczymy się kochać życie
i w to, co mamy, po prostu wrosnąć.

Łamie gałęzie starość niestety,
deszczem zbyt mocno nasiąka kora,
lecz wciąż nadzieja wypływa z serca,
że jest coś jeszcze, że to nie pora

na poddawanie się wichrom czasu,
na przyzwolenie gęstnienia cieni.
Jeszcze zielenią pachną me myśli,
jeszcze niejedno pięknem swym nęci.

Maryla

Czytany: 125 razy

R E K L A M A

=>