Ze snu różem się podnoszę

wszystko wkoło chce mnie dotknąć
cichą ulotnością światła
dając barwy na wyłączność

a z przemyśleń miękko spływa
słowo wolne od goryczy
kandelabry światła błyszczą
tylko trzeba je uchwycić

tylko trzeba rozpiąć harfę
szepty serca zmienić w nuty   
i w dzień ponieść to co śpiewa
piękna świata wciąż się uczyć

Maryla

Czytany: 71 razy

R E K L A M A

=>