Miraż
Jak tajemnicą dzieli się jego imieniem,
Szeptem, bo wstyd żyć późną - jesieni miłością,
Wrósł w jej sny, jej częścią jest, nie stał się wspomnieniem,

Za murem wciąż udawanej obojętności,
Zużywają się tarcze zegarów, czas chwilą,
Opowiada jego dowcip- z żarem, w błogości.

On na swej ścieżce życia wzrokiem ją omija,
Spleciony opatrznością, snami- z tamtą kobietą,
Zawiły ten ludzki los, a wina niczyja.

W dojrzałym życiu mało wydarzeń, pośpiechu,
Słoneczny blask nie musi codziennością się stać,
Marzenie może być tylko istnienia echem.

Miraż rozjaśnia mrok, warto marzeniami żyć,
We śnie przytula jego imię, ona chce śnić.

Czytany: 127 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ