Budziłeś poezję

całkiem nieświadomie
spojrzeniem przelotnym uśmiechem ust cichym
życzliwością gestów pewną kurtuazją
światłem dostrzeżonym w głosie w którym liczyć

mogłam gwiazd tysiące ? tak mi się zdawało
nocami chodziłeś cicho pod powieką
jakbyś miał ku temu nadane ci prawo
aż gdzieś w serca głębi obudził się świergot

Maryla

Czytany: 87 razy

R E K L A M A

=>