Wieczór przyszedł

zakołysał,
smugą barwną wniknął w szarość,
ściszył szumy na ulicach
i pierwszeństwo przyznał gwiazdom.

Teraz tylko sny wyciągnij,
napełnione ciepłym światłem,
złap myśl słodką, rozebraną
ze zmęczenia. Będzie żaglem.

Płyń, a spokój niech Ci służy,
cienie wszelkie porozprasza.
Ja "e;dobranoc"e; ślę z uśmiechem.
Może przyda się na balsam?

Maryla

Czytany: 57 razy

R E K L A M A

=>