Gdy jesień się rozsiada cicho

wiatrem się bawi liści tańcem
nie widać słońca spod nawału
chmur ołowianych deszczu zmartwień

dobrze jest wspomnieć lata ciszę
słoneczne brzegi morza jezior
wiatr który gładzi w dni upalne
wonnością z łąk i lasów przesiąkł

znów idziesz brzegiem fale szumią
w pianie się iskrzy słońca promień
zew horyzontu z marzeniami
stara się skrzydlatymi dobiec

zaczyna w tobie się rozjaśniać
przyjaźniej patrzysz i na jesień
pomimo brzemienności zdarzeń
wchodzi do serca słońca przestrzeń

Maryla

Czytany: 55 razy

R E K L A M A

=>