Na dnie
A jeśli tak się zdarzy, że się potkniesz
I w głęboką dziurę bez wyjścia wpadniesz,
Zaczynasz wołać o pomoc i prosić,
Siedzisz tam samotnie, tak nisko, na dnie.

Wyciągasz ręce w górę, gardło zdarte,
Czas w tej głębi bezpowrotnie ucieka,
Tam na dnie- możesz policzyć przyjaciół,
Widać- ile w człowieku jest człowieka.

Czytany: 98 razy

R E K L A M A

=>