O poranku
wszystkim jestem
światła błyskiem szeptem liści
kroplą gdy na deszcz się niesie
echem przedawnionej chwili

a nadzieja która we mnie
wciąż istnieje myśl podnosi
uśmiech budzi czas zaklina
i pogodnie barwi oczy

to nic że już jesień drepcze
liczę na wiatr dobrych działań
ja jesienna również jestem
srebrną smugą włosów tkana

żalów z deszczem nie wylewam
słońce witam ze wzruszeniem
nie pozwalam skostnieć chwilom
w uśmiech pragnąc ciepło przenieść

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 52 razy

R E K L A M A

=>