Życiowy wybór
Zatrzymałam się na nocnym przystanku
Między snami, nie wiem- czy stać tu, czy pójść?
Błądzę wciąż między swoimi myślami,
Nikt nie przewidzi- jaki czeka go los.
Nie próbuj mnie wcisnąć w cudze zwyczaje,
Przerysowane i nieadekwatne
Do sytuacji. Drzewa szumią dla mnie,
Dążyć muszę za ich muzyką, w ten szum.
Nie szukaj mi cudzych, nieznanych bożków,
To nie jest kierunek w nieskończony świat,
Błądzę wciąż między swoimi myślami-
Może ścieżkę wyznaczy wędrowny wiatr?
Zatrzymałam się na nocnym przystanku
Między snami i wiele przede mną dróg,
Nie podsuwaj mi wyobrażeń cudzych,
Chcę iść drogą, gdzie słychać wiersze, brzmi śpiew.


Czytany: 63 razy

R E K L A M A

=>