Gałązka jabłoni
obsypana kwiatem
stanęła w pamięci, gdy deszcz pukał w okno,
z bardzo delikatną tęczową poświatą
i nie pozwoliła moim myślom moknąć.

Jak wiele jest mocy w takim małym cudzie.
Przybliża on ciepło, ot, tak mimochodem.
Chociaż ma niewiele - biel płatków i złote
spojrzenie na przyszłość, komuś na osłodę.

Po kres nocy chłodnej, z dreszczem srebrnych kropel,
niech widok jej słodzi mijające chwile.
Jeszcze schwyć śpiew ptaka zanim uśniesz dzisiaj
a ja się nad Tobą z uśmiechem pochylę.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 75 razy

R E K L A M A

=>