Serce ogromnieje
by pomieścić
skrzydła drzew wsparte o promień słońca.
Spójrz, sfrunął wiatr w płaszczu liści złotych.
To lotnik szalony z pieśnią drżącą.

On wie, że ten taniec skończy zima
Echo napnie struny, żal rozedrga.
Wiersze się rozpłaczą w pustym polu.
Wstrzyma oddech aż do wiosny ziemia.

Trzeba się, więc cieszyć każdą chwilą,
Barwą, która na spotkanie wyszła,
By światła ballada przytuliła,
Rosła ciepłem roztęczając wszystko.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 68 razy

R E K L A M A

=>