Bajka o czarownicach
Na firmamencie, w centrum niebios,
Czarny, dziwny kształt przyłapał mnie,
Lapidarnie mi wyjaśnił,
Że tu podróżować nie da się.

Ciała astralne nie dla Ziemian,
Kometa- z góry niech zachwyca,
Więc - niechaj   na słowo wierzę jej,
Tej międzygwiezdnej czarownicy.

Za woalkami, żabotami-
Wielki, gwiezdny sabat ukrył się,
Sabat czarownic z rakietami,
Bo- ich miotły wystrzępiły się!

To wszystko fraszka moi mili,
Do felietonu nada się-
Te przyzwoite czarownice
Na sputnik dziś przeniosły się.

Oryginalny pomysł taki
Niechaj tak ludzi nie zachwyca,
Sabat na Łysej Górze- bajką!
Ach! Czarownice cierpią dzisiaj!

Czytany: 92 razy

R E K L A M A

=>