Nie przyniesiesz mi wiersza
wcale mnie to nie dziwi
ale może wiatr prześle
kilka słów Twoich miłych

zwilżysz twarz pocałunkiem
zalśnisz tęczą skutecznie
zieleń idącej wiosny
w myśli moje zapleciesz

niezależnie czy wtorek
czwartek piątek niedziela
będziesz czułością ciepłem
myśl za myślą ośmielał

aż rozkwitnę dojrzeję
skrzydła przypnę by wzlecieć
będę tlenem i kwiatem
szczęścia rosą dla Ciebie

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 55 razy

R E K L A M A

=>