Jesienny spacer

Drzewa w jesiennym uścisku
już spętane.
Pod nimi przymrozek
niebawem dojrzeje...
Wichry pędzą gdzieś oszalałe...
A ty się znów ze mnie
serdecznie śmiejesz!

Zmartwiony marszczę
wciąż chmurne czoło.
Tyle spraw do ogarnięcia
zanim nadejdą śniegi...
Ty zaś rozglądasz się
dookoła wesoło...
Do całowania
nadstawiasz piegi!


Oskar Wizard


Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>