Samotność
Na stole zostały dwa kieliszki do wina,
Na krawędzi kieliszka odciśnięte usta,
Jego papieros wypalony do połowy
I moje myśli bezgłośne. Przytłacza pustka.
Samotność bywa   doskonałym towarzyszem!
Wciąż milczy, słucha, monologu nie przerywa,
Nie opuszcza nigdy, idzie ze mną na spacer,
Siada obok w teatrze, choć miejsc nie ubywa.
I choć nie przytuli, po głowie nie pogłaszcze,
Kiedy mnie pozostawi? Też nigdy nie powie.
Milczy taktownie, gdy zmagam się z bólem, zwłaszcza,
Że on drzwi za sobą zamknął i odszedł do niej.

Czytany: 104 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ