Zdejmuję Cię z marzeń
błękitem i słońcem
z obrazem zieleni
która wiosnę plącze

namnaża się w myślach
w przytulenia rośnie
i z umiłowaniem
wypowiada proste

słowa co żal koją
zaglądają tęczą
nadziei bez granic
chcąc cień choć dosięgnąć

w złudzeniach ukryty
ubrać go w srebrzystość
by był mi natchnieniem
i radości iskrą

Maryla

Czytany: 50 razy

R E K L A M A

=>