Kasztany

Gorzkie życie wciąż gorzką herbatą popijam,
Bezmyślnie   szukam garstki cukru na kubka dnie,
Czerwono- żółta, wieczorna plama na niebie
Przeszłość przypomina: jakąś zapomnianą mnie
I ten jego osobliwy skóry aksamit,
Gdy ciepły dotyk przenosił w tajemniczy świat.
Znów idzie jesień, pod drzewem leżą kasztany,
Brązowe, jak jego oczu odcienie, ich blask.
Ożywa, zaklęta w kolor kasztanów przeszłość,
Może on znów - wieczorem otworzy moje   drzwi?
Jak kiedyś, uciszyć chłodnym wiatrem pobiegnę
Gorąco zmysłów, ten żar- pośród jesiennych dni.

Czytany: 64 razy

R E K L A M A

=>