Iluzja
Wśród ciemności nagle kończy się dróżka,
Zawrócić nie można i dni niepewne,
A na dłoni linia losu za krótka,
Wtem pojaśniało, a twarz uśmiechnięta,
Życie płynie nowymi ideami,
Na łące zielono-żółte kobierce,
Tak majowo z nowymi doznaniami,
W odmienionym życiu nie bywa pod wiatr,
Aż mniszki przekwitły, są dmuchawcami,
I tak się kończy niezwykły losu fart,
Dmuchawce, podobnie bańki mydlane
Zdmuchnięte znikną-to iluzja, to żart,
I znów widzisz w lustrze twarz zapłakaną,
I boisz się lata, boisz się marzyć.

Czytany: 141 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ