Jeszcze czas na lato
na zieleń i błękit
na wędrówki w słońcu
na to aby zgłębić

najbliższą z możliwych
dróg wiodących gdzieś tam
uśmiech serdeczności
cicho komuś przesłać

czas mruga zuchwale
i miodnie przygarnia
symfonię sytości
zakotwicza w ziarnach

na stukwietnej łące
stęsknień smak próbuje
zagęszcza moc światła
w pieszczotę przytuleń

oznaczaj dni lata
złotawym kolorem
bo nadciąga jesień
w kapryśnym humorze


Maria Polak (Maryla)

Czytany: 105 razy

R E K L A M A

=>