Z wiatrem słońca
kłaść się w trzcinach
słuchać szeptów fal jeziora
w liściach drzew nad brzegiem cichym
śpiewnym głosem ptaków wołać

unieść w błękit to co ważne
to co cieszy grzeje myśli
refleksami w kroplach rosy
świerszczy pieśni zagrać wszystkim

niechaj lęk nie siada blisko
troski w jasnym świetle nikną
rozpromienia zapach łąki
w krajobrazie milknie zwykłość

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 166 razy

R E K L A M A

=>