Jak tu nie uwielbiać lata
gdy się słońce z nami brata
tańcem piękna serce cieszy
barwą wplata się do wierszy

i zielenią koi oczy
czasem morską bryzą wkroczy
w górach niebo nam przybliża
obezwładnia wzniosłą ciszą

klęczy w kroplach rosy w trawie
roztęczając ją ciekawie
rodzi baśnie nad jeziorem
kiedy wieczór słońce domknie

łowi gwiazdy w srebrnej toni
pieśnią świerszczy snów chce bronić
w sercu konserwuje uśmiech
by się zimą nim rozszumieć

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 85 razy

R E K L A M A

=>