Czas na maki
Spójrz jak rozpostarł mak swe skrzydła
poddał je pod pieszczotę wiatru
pląsu poezji rozognionej
pośród zieleni dziś wypatruj

poją go krople rosy świtem
promień słoneczny tuli światłem
z ufnością w płatkach siada motyl
leciutkim kwiat zabawia drganiem

powiem w sekrecie jestem jeńcem
delikatności i piękności
niepozornego tego kwiatka
który się z latem lubi droczyć

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>