Rozważania o świcie
Czy słowa mogą oddać to wszystko,
co płynie wartkim strumieniem w duszy,
wstrzymując to, co skręca w złą stronę,
o skrawkach marzeń z goryczą mówi.

Nie chcę, by cienie myśli pętały,
sen wysyłały w pustkę bezdenną.
Czas porysował mi już twarz ostro
i pozamiatał miłości pewność.

Kto mnie otuli, gdy marznę pośród
sprzętów przeróżnych i rzeczy zbędnych.
Drżenie na brzegu ust zatrzymuję,
gdy mgła przesłania siłę nadziei.

Kto smaki nada dniom, które idą,
rozerwie gęste smutki pajęcze,
ponad zgliszczami ufności, wiary
przejść mi pozwoli w słoneczną przestrzeń.

Niechby się magią umiał pozbierać
szept zaczerpnięty z żaru emocji,
czułość roztańczył z potrzeby szczęścia,
chwilą spełnioną zmysły otoczył.

Czytany: 15 razy

R E K L A M A

=>