Gdy kogoś nie ma

Gdy kogoś nie ma słowa się snują
jakby podcięte cieniem zbyt mrocznym
rozprzestrzeniają się w niewidoczność
brak jest ochoty by je czymś wzmocnić

wierzyć się nie chce w słoneczne jutro
codzienność barwę szarą przybiera
nie pachną bzy choć są tuż tuż obok
tworząc kwiecisty i barwny nieład

przyjdź przynieś ciepło kształt nadaj słowom
dotykiem rozgrzej rozmarz rozjaśnij
rozdźwięcz dzwonkami gwiazd i słowików
spokojem każdy niepokój nakryj

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 131 razy

R E K L A M A

=>