Tęsknota [Zza firanki się wdarły ]
Zza firanki się wdarły
garście złotych promieni
świt zaistniał lecz zapach
serce tęsknotą przerył

niewidomo skąd przyszedł
wzniósł się oparł na sercu
poniósł w lędźwie pragnienie
ogniem wybuchł we wnętrzu

był jak krzyk ptaka w górze
w skrawek błękitu wpięty
porażony tkliwością
drżący słodki po brzegi

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 121 razy

R E K L A M A

=>