Układ z deszczem
Trzeba z deszczem w układ wchodzić,
szelest przyjąć za melodię.
Spojrzeć jeden raz i drugi
może zdąży promyk dobiec.

Zwykły promień, co to wchodzi,
nic nie mówiąc, między krople
i rozzłaca je, roztęcza
czasem nawet i stokrotnie.

Albo taki ... prosto z serca,
- dobrze poczuć magii siłę,
bo od niego wraz z muśnięciem,
staje się Ci wszystko miłe.

Deszcz nie razi, nie przygnębia,
myśl do chmur nie ciągnie nawet.
Uwalniając słodycz szmerów
dzień, co nadszedł Ciebie wspiera.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 189 razy

R E K L A M A

=>