Okruchy nieba - niezapominajki
Zapatrzyło się niebo
na puls łąki zielonej.
Zatęskniło, zadrżało
aż wiatr szarpnął zasłonę.

Posypały się iskry
niczym gwiazdy w noc letnią,
szmaragdowe kobierce
zaszeptały traw pieśnią.

Co to? Spójrzcie? Okruchy
nieba spadły na pewno!
Spoufala się cisza,
czy też wiatr bawi ze mną

i zapędza me myśli
do krainy, gdzie barwy
uśmiech potrafią wzbudzić,
uczą, jak cenić skarby?

Lekkie jak puch najlżejszy,
delikatne w dotyku,
skromne w płatków wyrazie,
bez zbędnego przepychu.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 111 razy

R E K L A M A

=>