Zza horyzontu
Zza horyzontu wyjrzał blask.
Widać, jak pierzcha smuga cienia.
Szelest wśród liści ciepłem gra,
dzień się w uśmiechach rozpromienia

Niechaj powstaje złoty wiatr
z każdej cząsteczki jasnej świtu,
z oddechu nocy, z marzeń dnia
i śpiewu ptaków bez limitu.

Wiatr niech rozbudza, barwi myśl,
spływa radością prosto w serce,
gdy w baśń kwietniową wsłuchasz się
melodii pięknych znajdziesz więcej.

Do tego tylko dodać chcę
całe naręcza słów przyjaznych.
Słowo ma przecież tajny kod,
aby Ci w życiu było raźniej.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 71 razy

R E K L A M A

=>