Twoje portrety

malowałem z fascynacją
twoją duszę
barwami marzeń
dotykałem ciała
i byłaś mi bliską
jak nikt na świecie
cieszyłem się
licząc na dni
wypełnione szczęściem
stworzyłem
wiele przepięknych obrazów
w każdym kolejnym
byłaś coraz cudowniejsza
a ja popadałem
w obłęd upiększania
tła
aby zbliżyło się
do twej doskonałości
mijały dni
a nawet miesiące
co jakiś czas
kładłem u stóp
nowe
coraz piękniejsze dzieła
odpowiadałaś zagadkowym uśmiechem

był dzień deszczowy
sercem targał niepokój
zbyt odległy
od wczorajszej radości

drzwi twojego domu
zastałem zamknięte
odeszłaś z muzykiem
śpiewającym
o miłości

mogłem przewidzieć
że wolisz
gdy się o tobie
śpiewa


Oskar Wizard

Czytany: 97 razy

R E K L A M A

=>