Bukiet polnych kwiatów

Niby nic takiego - bukiet polnych kwiatów,
zebranych o świcie z łąk ... tych koło drogi,
a gdy stoją cicho w aureoli światła,
to czuję, jak słońcem - zapach myśli słodzi.

Nadbiega szeregiem strumień działań, który
sprawił, że te kwiaty owocują słowem.
Wtulają się cicho z nadzieją w puls wiersza,
zawiązując przestrzeń w sens i formy nowe.

I nagle jest ze mną dotyk wiatru, co to
kołysał łodygi, muskał płatki skrzydłem,
ustawiał akordy drgając w kroplach rosy
otwierał widzenie tego, co niezwykłe.

Jest niebo, co poi błękitem, jest światło,
jest deszcz, co kroplami pozdrawiać kwiat umie,
są noce i gwiazdy, co zgęszczają piękno
i dzielą się sobą, by ciemności ubiec.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 125 razy

R E K L A M A

=>