To miłość
To miłość, która mimo wszystko, jest we mnie
nie pozwala odejść, wybacza i patrzy
wciąż tak samo, jak przed laty, pełna słońca,
co dzień na nowo biorąc nadziei zastrzyk.

Z marzeń układam uśmiech. Plan dnia podpieram.
Gwiazdy nocami chwytam, by lżej mi było
znieść ciężar słów raniących, zarzewie gasić
krzyku na ustach. Rozgrzeszać wszystko - chwilą.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 102 razy

R E K L A M A

=>