Jak ostrza mroku
Trudno smutne słowa czytać,
tyle bowiem w nich łez drzemie,
tyle cieni, snów przekwitłych,
ważnych spraw zbyt ciężkie brzemię.

Z rąk nie puszczaj Dnia Bożego,
nie top go w martwocie zwątpień.
Ostrza słów wciąż jątrzą rany,
więc o ciszy sens Cię, proszę.

Rozkuj serce. W ciszy łatwiej
znaleźć ziarno jest na zasiew,
ustrzec razów się od losu,
białą flagę mieć na maszcie.

Cisza bowiem, jak kopciuszek
złe oddzieli od dobrego,
wyjmie kamień ciężki z serca,
skrzydła dopnie za Twą wiedzą.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 82 razy

R E K L A M A

=>