Niedziela przed poniedziałkiem (satyra)

Spać będę zapewne
aż do południa...
Żaden budzik
niech nie ryzykuje!
Później oazą
będzie już kuchnia...
Coś smacznego
podszykuję.

Nadeszła znów
niedziela niehandlowa.
Wszystko co cenne,
pozamykane.
Na szczęście
jest w domu
druga połowa.
Pójdziemy
na spacery
wspaniałe.

Znów odkryjemy
co nas połączyło...
A jeszcze bardziej
jak się różnimy.
Żeby mi sił
tylko wystarczyło...
Na wiarę,
że się
nie pokłócimy.

Potem tradycją
wieczorne zamieszanie.
Trzeba ogarnąć wszystko
przed poniedziałkiem.
Migrena
jak zwykle
zastąpi kochanie...
A ja?
Znów zasnę
ze smakiem.

Chciałoby się pospać
do południa znów...
Tym bardziej,
że poniedziałek
od pracy
wolny.
Lecz nie da pospać
najwierniejszy
z psów!
Dobrze,
że z poniedziałku
chociaż on
zadowolony.


Oskar Wizard

Czytany: 67 razy

R E K L A M A

=>