Niech będzie...
czarne jak posępna kara spojrzenie krzyczy
wina jak szalona porażka ciał
śni szatan o mnie
kpię z samotnej nocy

moja ciemność zdradzieckiego
grzechu musi pluć na krew
czarny głód gnije
niszczy szatana i krzyczy

słońce kłamie
bezwzględnie i często umiera tęsknota
spojrzenie krwi jak cierpienie
płacze

i rozpaczliwie płonie zemsta wyklętego ognia
porażka przeczucia traci zapomnianą
pustkę snu i rani spojrzenie
kiedy niszczy cierpienie zwodniczego nieszczęścia

Czytany: 231 razy


=>