&quote;Niespełniony obowiązek. Tren XLV&quote;
Niespełniony obowiązek. Tren XLV

Uprawiam ogród mego smutku,
gdy już po Twoim ostatnim pożegnaniu.
Łzy płynęły krótko po cichutku.
Panie, daj wieczne odpoczywanie.

Z poczuciem niespełnionego obowiązku,
bo nie byłam na Twoim pogrzebie,
idę naprzód drogą nieprostą
i z Tobą duchowo się łączę.

Dzień już otworzył oczy.
Dla Ciebie trwa wieczne Amen.
Spoglądam w naszych serc głębokość
i wdzięczną składam Panu ofiarę.

Wiem, nie umarłeś na wieki
i nie umarłeś także wszystek.
Po śmierci nieśmiertelności czeka
nas nagroda, gdy pełniej zaczynamy istnieć.

                               Wt. 21.11.2017 rano przed śniadaniem
                                 hotel w Porto

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>