Mrok w środku dnia
Próżno swe modły wznosi wikary
Już zaciskając łapska
Fałszywe złoto połyska
Bystro śmigają nawet niezdary!

Za co nam znosić takie ciężary
Nie powiedz diabłu nazwiska
Płoną zagłady ogniska
To nocne zjawy i senne mary.

Próżno nieszczęśnik sypie talary
Najgłośniej piszczy hipiska
Śmierć zbiera żniwo w kołyskach
Ksiądz pozostaje nagle bez wiary.

Nie da się chwycić z czartem za bary
Znów pusta żebraka miska
Owieczki spadły z urwiska
A teraz nagle jesteś już stary!


Czytany: 56 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ