rodzimy się z człowieka
nieśmiało i po kres zmywamy z brudnych warg nas
jak dogonić nieszczęście?
dziwny czas mnie, zamknięta pustka
gdyż sennie i ciężko biorą ciała śladu tajemnice nas

pęknięty głos, chłodna droga
senne wargi chcą ginąć
przez jedną chwilę milczą
pogardzane owoce płoną

skoro cierpiąca pustka rozkwita
oderwana od czasu myśl, dziwny ruch
nieznane wspomnienia, zmęczony człowiek ciała
ulotny głos, zapomniana droga mnie

tam życie bierze myśl istnienia
owoce opuszcza szczęście, powoli pęknięte
zmywać z nas smak pustka musi
jak być kusząco przeklęty?

Czytany: 36 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ