Noc pod parasolem
Pod parasolem noc przychodzi
staje przegląda się w kałużach
łapie łagodne światło latarń
i u księżyca się zadłuża

bowiem w sekrecie blask mu kradnie
chcąc uprząść sny dla wszystkich jasne
miłe przytulne pełne słońca
obfitujące w słodycz głaśnięć

takie by można po nich rankiem
wstać wypoczętym i spokojnym
ciepłem pulsować spełniać siebie
pogodę z powodzeniem zdobyć

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 83 razy

R E K L A M A

=>