baśniowo o poranku
Jakiś półcień w drzew gałęziach,
spowodował zamęt wielki.
Po promieniach wprost na liście
płyną z nieba snu żagielki.

Robi zaraz się złociście,
robi zaraz się srebrzyście.
Słychać nawet nieuchwytny
delikatny wiatru przyśpiew.

Mgiełka lekka, tajemnicza
chowa w sobie miłe kształty.
To zapewne elfów grono
przyfrunęło z kraju baśni.

Światło jasne, jego taniec
sprawia, że muzyką płynie
spokój lasu, puls od ziemi
i magicznych kilka zwidzeń.

Treścią niech się dzień wypełnia,
bo ta mgiełka o poranku,
jest misternie tkaną przędzą,
która piękno choć w ułamku

przekazuje nam z radością
a zbawienny tworząc pomost,
dźwiga w nas smak, uśmiech, ciepło,
miarę słodką w życie wnosząc.

Gdy coś z tego uchwycimy
i do serca przytulimy,
pozostanie w nas na stałe,
wypłacając magią gażę

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 106 razy

R E K L A M A

=>