Deus vult
Urban, Rzymu biskup, co papieĹźem,
chrześcijanie świata go zwą,
gdy przyszła straszna wieść, gdy posłaniec,
padł przed jego tron, i rzekł,
Ĺźe turecki napiera lud,
i Romanii część już wziął,
szykować kazał wóz,
przez Alp przełęcze, szczytów sięgających chmur,
do Galii udał się,
w Owernii krainie, mieście Clermont,
biskupów, opatów, księży, na sobór,
ze wszystkich świata stron, zwoływać jął,
i zebrał się też prosty lud, by ujrzeć taki cud,
tak oto Urban rzekł, straszna stała się rzecz,
Turek i Arab, na braci naszych na Wschodzie podniósł oręża stal,
ziemię chrześcijan, świętą, gdzie Pan nasz przyszedł na świat,
podeptał pogańskich tłumów but,
obrazę tę krwią trzeba zmyć i braci naszych wspomóc,
dlatego, wy co żar słyszycie mych słów, głoście,
by każdy stanu jakiego bądź,
pieszy czy konny, bogaty, biedny, ojciec i syn,
zebrali się pod władzą suwerenów swych,
niech każdy ma swój miecz, by pogan hardych miał czym bić,
każdemu kto ruszy tam, ja przez Boga daną mi mocą,
czy na lądzie, morzu, czy w boju znajdzie śmierć,
grzechy win jego odpuszczam,
nie pozwólcie by hańbą okrył się nasz Pan,
by nikczemny, obcym bogom służący ród,
pokonał, z Ziemi Świętej wygnał Boży Lud,
a na tych co pójdą tam,
tych co w boju będą jak lwy,
obfity czeka skarbów łup,
ci co rozbĂłjnikami byli tu, najemnikami,
co przeciw bratu podnosili miecz,
niech wezmą czerwonego płótna krzyż,
na płaszcza prawe ramię swe przypną go,
Chrystusa rycerzami staną się,
niech zatem ci, co przyjęli jak Pan, swój krzyż,
zostawią dobra swe, Kościół w opiekę weźmie je,
a gdy skwarnego lata plonem złotych zbóż,
po dach napełnią spichrze swe,
niech ruszą na Ziemi Świętej Wschód

Czytany: 94 razy

R E K L A M A

=>