Pukanie do drzwi przyjaciela
Zapukałam kiedyś do drzwi mego przyjaciela
Stałam, czekałam, układałam pytania, które mu zadam.
Lecz On był sprytniejszy,
Nie otworzył, tylko kazał czekać.
Nie pytaj mnie o życie, nie wskażę Ci drogi,
bo to Ty jesteś swoim przewodnikiem.
Znasz niebezpieczeństwa?
No to je omijaj.
Spotkasz wielu ludzi?
Jasne, ale nie każdy zapisze się na karcie twych wspomnień.
Co Cię czeka w przyszłości?
Tego jeszcze nie wiem.
Zabieram ze sobą płaszcz, parasol i wodę.
Wychodzę, by Ci towarzyszyć.
Idziemy razem.
Nie pytaj co będzie...
Idziesz ze mną - ja Cię prowadzę - to Ci wystarczy (wyszeptał)

Czytany: 25 razy


=>