Szarość dokucza
Szarość dokucza podpełza w ciszy
chwyta podstępnie myśli i słowa
stoi zwątpieniem kradnie pogodę
i ciężar pustki w tryby dnia chowa

by nie wpaść w oschłość mijanych godzin
w bezruch świadczący o samotności
staram się ostrza zniechęceń mijać
i los o mały okruch barw prosić

losie nie zwlekaj podeślij sercu
motyle ciepła w czułych westchnieniach
choćby związane wstążkami złudzeń
by myśl zszarzałą błękitem przewiać

przewiać błękitem rozjaśnić światłem
w lekkość uzbroić myśli codzienne
wyzwolić siłę i moc tworzenia
wiosną przyjazną zakwitnij we mnie

14.02.2019 r.
Maria Polak (Maryla)

Czytany: 62 razy

R E K L A M A

=>