Było tak
Nasłuchując wiatru śpiewu,
wytężałam słuch, by słyszeć
Twoich lekkich kroków szelest,
rwących w strzępy serca ciszę.

Było tak. Och, było tak.

I błagałam przestrzeń z żarem,
by stawała się przejrzystsza,
by choć z dala, choć na chwilę
dojrzeć postać Twoją miłą.

Było tak. Oj, było tak.

Przelewałam wrażeń dotyk
w słowa, by choć kształt uchwycić,
tego, co się dzieje ze mną,
zachwyt - barw paletą wyszyć.

Było tak. Och, było tak.

Zapatrzonym oczom trzeba
wizerunku ust, spojrzenia,
spotkań nawet? przypadkowych,
gestów dłoni, głosu echa.

Czy to była miłość? Nie wiem.
Choć do dzisiaj czuję światło,
które we mnie, na wspomnienie,
rośnie, żale wszelkie gasząc.

09.02.2019 r.
Maria Polak (Maryla)

Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>