Gdy szarość się wdziera...
Szarość wdziera się natrętnie
mglistym szalem kształty mota
a ja wzdycham za błękitem
i za rąbkiem słońca złota

w zawierusze barw wiosennych
stoję cicho wchłaniam bezmiar
wonnych iskier kiści bzowych
wsiąkam w ciepło olbrzymiejąc

i zanurzam usta w słowach
tych co niosą przytulenia
pozłocistą mgłą w dal płynę
myśli Twoich chcąc dosięgać

niech opadnie w dzień Twój obraz
wonnej wiosny z mocą słońca
aby w barwne zwoje uśmiech
można z pomyślnością związać

20.12.2018 r.
Maria Polak (Maryla)

Czytany: 118 razy

R E K L A M A

=>