Jeszcze nie zima
Jeszcze nie zima, choć szron zuchwale
w trawach zetlałych szuka zdobyczy.
Chce je osiodłać, wtulić się mocno,
do woli tańcząc w okowy chwycić.

Noc nastroiła ostrza pazurów,
więc nie złagodniał, gdy ranek nastał.
Ukryty w sobie potencjał chłodu
musiał uwolnić, by ulgi zaznać.

A ranek przyszedł w pąsach różanych,
nie zdziwił go ten srebrny kobierzec.
W przestrzeń obłoków złoceń kotwicę
zarzucił lekko w najlepszej wierze.

Gdy brak kolorów, blasku i ciepła,
rozdać należy choć ich okruchy,
według prostego klucza, że zawsze
można z czymś dobrym w codzienność ruszyć,

powierzyć komuś myśl najcieplejszą,
dać słowu szansę, by mocą swoją
wniosło nadzieję, ogrzało serce,
na przeciwności pancerze tworząc.

17.12.2018 r. z inspiracji krajobrazem
Maria Polak (Maryla)

Czytany: 60 razy

R E K L A M A

=>