Poranny erotyk
Kiedy płoniesz na łożu i prawie omdlewasz
To skrzypce cudnie graja i słowik też śpiewa
Poranek jest różowy nie widzisz mnie wcale
Masz mgiełkę w oczach cudną i ślepniesz już w szale

Ty moja i nie moja Ty pączku różany
Płateczki rozchylone tak bardzo kochane
Zapominasz się nagle w świtania pomroce
Kocham ciało dalekie ku rozkoszy kroczysz

Czytany: 130 razy

R E K L A M A

=>