Czy jeszcze kiedyś ?


Czy jeszcze kiedyś wyruszę w góry,
kiedy brakuje mi sił na co dzień?
Czy spojrzę jeszcze ze szczytu w słońce,
na las na zboczu. Kto mi odpowie?

Pytań mam mnóstwo, lecz odpowiedzi,
dziś nie doczekam się z żadnej strony.
Coś mnie wewnętrznie dźwiga i każe
od smutnych myśli szukać obrony.

A więc rozmawiam nieba błękitem,
uśmiechem ciepłym, lub rozświetleniem
z każdym, kto tylko zechce posłuchać,
starając się łez ciężar w dal przenieść.

Jestem pogodą, choć wiatr szaleje,
szron chłodzi ziemię w przedsionkach zimy.
Szarość spowiada się porze roku,
bardzo się stara wygaszać iskry

tego, co można w brzmieniu ulotnym,
w milionie złudzeń świetlnych dostrzec,
barwy ukrywa z premedytacją,
zniechęceń lubi wyciągać ostrze.

03.12.2018 r.

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: