Dni listopada przyjazne nie są
Dni listopada przyjazne nie są
zwieszają szarość mgłami się plączą
i szron niejeden w szyby się wżera
pragnąc westchnienia ujarzmić nocą

lecz Ty masz patent by czas ożywić
rozpachnić dotknąć ciepłem choć chwilę
spod pióra unieść płynnością słowa
uśmiech zaklęty w zachwytu iskrę

rozpoczynając pieśń o kochaniu
źródeł świetlanych spokój naruszasz
niech deszcz tam bębni w podszepcie sennym
strumień emocji w marzenia rusza

26.11.2018 r.

Czytany: 64 razy

R E K L A M A

=>