Przejść przez dni szarość
Niechby się dało przejść przez dni szarość
nie tracąc wcale pogodnych spojrzeń
za zwałem ciężkich chmur ołowianych
choć przesmyk światła miłego dojrzeć

gdyby się jeszcze spełniło wszystko
to czego pragniesz co jest lekarstwem
na zniechęcenia na czyhające
objawy smutku słowa wygasłe

to może tlenem dla ziaren myśli
byłby rodzący się dzień za oknem
bez zobowiązań znajomy w kształcie
nawet jeżeli zbyt długo moknie

gdzieś w głębi przecież błąka się promyk
przykryty kurzem nieobecności
chwyć go niech śpiewa radością tańczy
barwy ponure z serca wypłoszy

Czytany: 69 razy

R E K L A M A

=>